Słońce i Księżyc

Oto kolejna biżuteria ze sklepu Born Pretty Store. Tym razem trzy pierścionki, wisiorek i kolczyki. Dwa z pierścionków są posrebrzane, co mnie bardzo cieszy, bo oznacza to ich większą trwałość. Kolczyki dość nietypowe i przede wszystkim duże, ale przy tym ładne i zwracające uwagę. Z wisiorkiem nie chciałam przesadzić, wybrałam więc prosty i skromny. Z pierścionków najbardziej do gustu przypadł mi ten w kształcie korony, nie zaczepia o ubrania (jest płaski). Ponadto można go uregulować, co jest przydatne, gdy chcę ubrać go na inny palec. :) Czy coś z tych rzeczy spodobało się Wam?
Kod zniżkowy na wszystko ze sklepu BPS na -10%: TYT10 
- 10% off code










Wiosna z Zalando

Jest mi bardzo miło, że po raz kolejny wybrano mnie jako jednego z ambasadorów projektu Zalando organizowanego przez Trnd. Moim zadaniem jest zbadanie opinii o sklepie na podstawie doświadczeń innych, jak i własnych. W tym celu otrzymałam bon na zakupy i kody rabatowe -20% do oddania znajomym.

Udało mi się już dokonać zamówienie, jednak jestem zmuszona zwrócić jedną rzecz z powodu uszkodzenia. Było ono trudne do zauważenia, ale wolę nie ryzykować i zwrócić rzecz. Jest to darmowe i masz na to 100 dni (nie możesz oderwać metki). Na swoim koncie na stronie Zalando znajdujesz rubrykę ze zwrotami, opisujesz defekt i wybierasz dzień dostępności - kiedy kurier ma przyjechać do Ciebie i zabrać paczkę. Ale o tym później, kiedy już do mnie przyjedzie i z własnego doświadczenia będę mogła opisać cały proces zwrotów.

Co do robienia zakupów na Zalando - jest to dość szybkie. Przede wszystkim należy wpisać adres dostawy (jeśli wcześniej nie było go zapisanego w profilu) i wybrać opcję płatności (w moim przypadku karta podarunkowa). Zajęło mi to dosłownie chwilę.

Długo przeglądałam stronę sklepu, nie mogłam się zdecydować. Postanowiłam zakupić spódnicę i bluzkę, stworzyć z tego komplet. Z wcześniej wspomnianego powodu, zostaje u mnie tylko bluzka, ale już wkrótce złożę nowe zamówienie. :)




Jakie jest Wasze zdanie na temat Zalando? Czy kiedykolwiek już coś tam kupiliście? A może są tu jacyś inni ambasadorzy? :)

Ciąg dalszy nastąpi!

Crepe Cafe

Sesja za mną, czas na trochę wolnego!
W sobotę miałam okazję wybrać się z koleżanką do jednej z warszawskich naleśnikarni - Crepe Cafe.
Znajduje się ona w pobliżu stacji metra Centrum Nauki Kopernik. Mimo, że znałam adres, ciężko było zobaczyć wejście do naleśnikarni, jest ona zasłonięta przez budkę z kwiatami. Wnętrze kawiarni wypełnione jest bielą, nie licząc kolorowych poduszek i czegoś w rodzaju witrażu obok naszego stolika.
Jeśli chodzi o najważniejsze, czyli naleśniki, to smakowały dobrze. Może nie były tak wykwintne jak te z Manekina, osobiście lubię jak naleśniki są trochę bardziej podsmażone, ale ci, którzy lubią słodkości, na pewno nie wyjdą stąd niezadowoleni. Nasz wybór padł na naleśnika czarno-białego: biała i czarna czekolada, herbatniki oraz herbatę masala chai z cynamonem i innymi przyprawami (pyszna!).
W menu nie było zbyt wiele do wyboru, jeśli chodzi o naleśniki na słodko. Na plus niskie ceny.
Na pewno kiedyś tam wrócę. :)



Przy okazji zdjęcie warszawskiej syrenki, umiejscowionej koło metra.

Chokery

To znowu ja :)
Bardzo mroźne dni umiliła mi paczka od Born Pretty Store i jednocześnie zmusiła mnie do zaprzestania myślenia wyłącznie o notatkach i zaliczeniach na uczelni (sesja się zbliża!). Niestety brak fotogeniczności (a przynajmniej w ostatnim czasie) spowodował, że musiałam zrobić wiele zdjęć (dlaczego w lustrze wyglądam inaczej niż w aparacie?!). Ale czego nie robi się dla bloga...
Jak byłam mała, to naszyjniki zwane chokerami (przez niektórych obrożami :D) były w modzie i nosiło je prawie każde dziecko. Dzisiaj przedstawiam je w trochę innej odsłonie: dwa czarne i jedno z kotem. Poza chokerami jest jeszcze posrebrzany pierścionek, dostępny również w wersji pozłacanej.
Wszystkim, którzy coś zaliczają życzę powodzenia! Mam nadzieję, że wkrótce odezwę się z dobrymi wieściami. Coś słyszałam, że wiosną premiera serialu, w którym gdzieś tam mignęłam. :-)





 klik




Rabat na 10% na wszystkie rzeczy ze sklepu / -10% off code for all things on BPS: TYT10

F.

Let it snow

Grudzień za pasem, a ja dopiero piszę nowy post. Mam nadzieję, że się zmobilizuję i następny będzie szybciej. Za oknem śnieg, zbliżają się święta... Nie mogę doczekać się wolnego, choć nie będzie go tak dużo jak w tamtym roku, jednak nawet kilka spokojnych dni się przyda. :)
Początkowo miałam zamiar zrobić coś w rodzaju postu kulinarnego. Wykorzystałam przepis Anny Lewandowskiej, z którą kiedyś miałam okazję odbyć trening - dokładnie 3 lata temu (przeczytaj POST), jednak nie przewidziałam, że jeden ze składników wywoła u mnie reakcję alergiczną. Był to miód, czego nigdy bym się nie spodziewała. Mimo to, nie poddam się i może wkrótce przygotuję coś bez tej substancji. :)





Biżuteria pochodzi ze sklepu Born Pretty Store. Oto kod na zniżkę -10% na wszystkie produkty / -10% off code for all: TYT10


Trzymajcie się,
F.

Ben Alexandra La Rossa



Tytuł: Aleksandra
Wydawnictwo: MG
Autor: Osyp Nazaruk

"Aleksandra" to kolejna powieść historyczna, która nie uszła mojej uwadze. Opowiada o Aleksandrze Lisowskiej porwanej z terenów należących ówcześnie do Polski, która wkrótce potem trafia do pałacu sułtana Sulejmana i staje się sułtanką Hurrem. Autor skupił się najbardziej na przeżyciach wewnętrznych Aleksandry, jej dylematach związanych z wiarą i słusznością postępowania. Ciekawy był opis samego porwania z rodzinnego Rohatynia i drogi prowadzącej do Konstantynopola. Mam mieszane uczucia co do zakończenia, spodziewałam się raczej ujęcia przez Nazaruka całego życia Hurrem. Niestety, wiele faktów historycznych autor pozmieniał - na przykład kolejność przyjścia na świat dzieci Sulejmana i Hurrem. Podobały mi się natomiast ciekawostki podane w przypisach, na pewno mogło to przybliżyć choć odrobinę realia historyczne tamtych czasów. Co ważne, książka została napisana z ukraińskiej perspektywy - tzn. pojawiają się wtrącenia o ziemiach ukraińskich na terenie dzisiejszej Polski i o władcach Rusi.
Mimo wszystko, polecam przeczytać tą książkę, bo jest inna od pozostałych powieści napisanych o Aleksandrze.

Ocena: 7/10

New jewelry

Zostały dwa tygodnie do rozpoczęcia nowego roku akademickiego. Mam nadzieję, że mimo dodatkowych obowiązków, nie będzie tak trudno jak sobie już to wyobrażam. Chociaż z autopsji wiem, że im więcej do zrobienia, tym człowiekowi bardziej się chce. :) Wtedy każdy szuka wolnej chwili na doczytanie książki czy chociażby obejrzenie zaległego odcinka serialu, bo wie, że tylko dzięki dobremu gospodarowaniu czasem, może sobie pozwolić na coś innego niż nauka czy praca. Robienie ciągle tego samego nie jest najlepszą opcją, bo można szybko popaść w nudę.

A żeby nie było tak nudno, to przygotowałam zdjęcia nowej biżuterii!
Z propozycji sklepu BornPrettyStore zawsze wybieram biżuterię, która wyróżnia się czymś na tle tych wszystkich "modnych rzeczy", które wszyscy noszą. W tym względzie, BPS nigdy mnie nie zawodzi. Nieważne, czy lubisz koty, perły, rzemyki czy błyskotki, na pewno znajdziesz w wyżej wymienionym sklepie to, co chcesz. Koniecznie tam zajrzyjcie!







Kod zniżkowy na 10% od wartości produktu / -10% off code: TYT10

~~~~
Fallenna
Fallenna. Obsługiwane przez usługę Blogger.